Drukuj
Odsłony: 37460

baner kwisa

        

odjazdowy-bibliotekarz-brzegiem-kwisy

kajakarze-w-nowogrodzcu-na-kwisie

gmina-nowogrodziec-dla-kwisy-dla-natury

splyw-kajakowy-z-nowogrodzca

kajakarze-w-nowogrodzcu-na-kwisie

 

Kwisa jest największym lewym dopływem Bobru. Wypływa pomiędzy Izerskimi garbami a Przednią Kopą. Na jej źródła składają się potoki zwane Widły I, II i III wypływające na wysokości 940-1090 m n.p.m. Ujście swoje ma Kwisa pomiędzy Szprotawą i Żaganiem, nieopodal wsi Wilczyce, na wysokości  110 m n.p.m. Długość biegu wynosi 127 km, natomiast powierzchnia zlewni 1026km2. W swoim górnym biegu rzeka dzieli Wysoki Grzbiet i Grzbiet Kamieniecki w Górach Izerskich zbierając wodę z całej zachodniej ich części. W pobliżu wsi Krobica, Kwisa wpływa na teren Pogórza Izerskiego, dzieląc je na połowę. W Nowogrodźcu dociera na teren Niziny Śląskiej i płynie przez Bory Dolnośląskie. Na rzece znajdują się dwa jeziora zaporowe Złotnickie i Leśniańskie powstałe na początku wieku XX. Duża zmienność stanów wody i różnice przepływów powodują, że na całym swoim biegu stwarza Kwisa znaczne zagrożenie powodziowe. Do początku wieku XX dzięki czystej wodzie płynącej w rzece występował tu małż skójka perłorodna. Jednakże wraz z zanieczyszczeniem wody i coraz większymi połowami jego ilość radykalnie zmniejszyła się, aż do całkowitego wymarcia. W roku 1967 podjęto bezskuteczną próbę przywrócenia hodowli tych małż. Z dopływów Kwisy warto wymienić: lewobrzeżne – Siniec, Wodopój, Czerwony Potok, Pluskotnik, Mokrzyca, Świeradówka, Czarny Potok; prawobrzeżne – Struga, Płoka, Jarząbek, Bystrzyk, Krobicki Potok, Dzieża, Mrożynka, Iwnica. Rzeka wypływa na wysokości około 900 metrów i w kolejnych miejscowościach płynie na następującym poziomie: Świeradów (482 m), Mirsk (382 m), Gryfów (262 m), Leśna (220 m), Lubań (212 m), południowe krańce Ołdrzychowa i gminy Nowogrodziec (195 m), Nowogrodziec (194 – wysokość wiaduktu w Bolesławcu i dworca kolejowego), Zebrzydowa (182 m), Kierżno (181 m), Osieczów (175 m), Osiecznica (169 m), Kliczków (161 m), Przejęsław (156 m), Ławszowa (148 m), Świętoszów (139 m), ujście do Bobru (105 m). We wczesnym średniowieczu Kwisa była miejscem poszukiwania i wydobywania złota. Największe złoża występowały w rejonie Świeradowa, Rozdroża Izerskiego i doliny Czerwonego Potoku. W wieku XIII i później w tym rejonie górnictwem zajmowali się Walończycy. Od połowy wieku XIII do końca wieku XVIII była granicą pomiędzy Śląskiem i Górnymi Łużycami. Od rzeki wziął nazwę tzw. „Okręg Kwisy” składający się z szeregu zamków położonych na Pogórzu Izerskim. Oczywiście rzeka miała wpływ na powstanie właśnie w tym miejscu osady i miasta Nowogrodźca. Pierwszy raz jej nazwa pojawia się w dokumencie wystawionym 7 maja 1241 r. w Königstein przez króla Wacława I czeskiego dotyczącym granicy biskupstwa miśnieńskiego. Mówił on: „ .. .. a Niza contra Poloniam per directum…in rivum Quiz, ibi distinctio Est suspensa Procter distinctionem Inter Zagost et Poloniam non dum fajtam”. Kolejny raz wspomniano o rzece w piśmie Henryka III wrocławskiego z 20 kwietnia 1249r. wystawionym w Miśni: Quissam. W kolejnych latach tak oto nazywano rzekę: 1310r. Aqua vulgariter Quitz dicta (tj. rzeka nazywana w miejscowym języku Kwisa); 1321r. Am Flusse Quiz; 1326r. Quyse; 1337r. zum Wasser Quies; 1344r. flumen Quizsa; 1408r. Qweiz; 1485r. Queis; 1666/7r. Queis; 1952r. Gwizda. Jan Długosz, autor powstałej w latach 1450-1460 “Chorographia Regni Poloniae”, wymienił w spisie rzek śląskich Bóbr (Bobr) z dopływem Kwisą (Qwyssa). Opisał nawet skąd wypływa, określając jednak błędnie źródła rzeki, na okolice klasztoru braci celestynów Obnik (Oybin) położonego w Górach Żytawskich, a oddalonego od właściwych źródeł Kwisy, które umiejscowił na Odrze przy klasztorze w Lubiążu. Błędy naszego dziejopisa wzięły się zapewne z niedokładności współczesnych mu map. Jako rzeka graniczna wymieniona jest Kwisa (Queiss) w wydanej we Frankfurcie nad Menem, w 1597r. pracy Jana Rauwena „Cosmographia, das ist ein schöne, richtige und volkenliche Beschriebung dess Göttlichen Geschöpffs, Himmels und der Erden”. W 1536r. wspomina Kwisę (Quissa) w rzędzie największych rzek śląskich Andrzej Althamer w pracy „Commentaria Germaniae in P. Cornelii Taciti Equitis Rom. libellum de situ, moribus et popu lis Germanorum”. Bartłomiej Stein z Brzegu w „Destriptio totus Silesiae” z 1513r. wspominał Kwisę (Quisum) jako najbardziej naturalna granicę na Śląsku, oddzielającą go od Łużyc. Autor utyskiwał, że na Śląsku jest tak mało takich właśnie naturalnych granic. Wymienił również Kwisę, obok Kaczawy i Bystrzycy, jako rzekę dostarczającą znacznej ilości pożywienia. Na połączenie Kwisy z Bobrem zwrócił uwagę Jerzy Emil Oemler. Napisał w 1537r. o Kwisie i Bobrze płynącymi jednym korytem:  „duas salveus unus aquas”. Wspomniał również przy opisie Lubania o granicznym charakterze Kwisy (Quissia). Kacper Schwenckfeld przyrodnik z Gryfowa Śląskiego w pracy „Stirpium et fossilium Silesiae catalogus” z 1600r. wspomniał Kwisę (Quissus, der Queiss), jako rzekę obfitującą w perły rzeczne, ryby oraz żyły ołowiu. Z pewnością zastanawiamy się skąd pochodzi tak mocno brzmiąca nazwa rzeki. Kwisa – pierwsze skojarzenia prowadzą do słowa Gwizd. Tak właśnie nazwano rzekę w niektórych opracowaniach naukowych z lat 50-tych (Gwizda). Jest to jednak metoda błędna, podobnie jak w przypadku określenia pochodzenia nazwy Kliczków – od podobnie brzmiącego klucza, a tak naprawdę wywodzącego się od starosłowiańskiego określenia klicz – tj. krzyk, krzyczeć. Nazwa Kwisa jest określeniem czysto topograficznym posiadającym źródłosłów w słowiańskim Kwi-sa – kwiść, kwitnąć. Może nas dziwić ta etymologia, jednakże wystarczy latem przepłynąć rzeką od, na przykład, Nowogrodźca do Kliczkowa, aby zrozumieć, że nazwa ta nie powstała przypadkowo. W miesiącach letnich i jesiennych Kwisa w znacznej części swojego biegu, pokryta jest kwiatami roślin rzecznych. One to wywarły takie wrażenie na pierwszych słowiańskich osadnikach, że nadali jej miano Kwitnącej Rzeki – Kwisy. Kwitnąca rzeka była jednak groźna dla zamieszkujących jej brzegi ludzi, gdyż wielokrotnie wylewała. W sierpniu 1496r. woda wdarła się do Nowogrodźca niszcząc wiele, jeszcze drewnianych, zabudowań. Podobnie w 1703r., 1736r. i 1795r. Nie mamy jednak o tych powodziach szczegółowych informacji. Pierwszą powódź w XIX wieku odnotowano w 1801r., a następnie w roku 1804, kiedy Kwisa po trwających pięć dni opadach wylała 10 łokci (7-8 m.) ponad stan, dwie stopy wyżej niż w roku 1795. Poziom wody został zaznaczony wówczas na młynach oraz na budynku celnym w Ołdrzychowie. Rzeki poczyniły wtedy szkody w większości miast śląskich. Wylał Bóbr, Kaczawa i Nysa. W Żaganiu poziom Bobru był wyższy o 30 łokci, 3 stopy i 8 cali niż w 1703r., co może zobrazować rozmiary kataklizmu. Zginęło tam 49 osób, 47 budynków zniszczyła woda, wszystkie mosty i kładki zostały porwane przez nurt. Duża powódź przyszła ponownie w roku 1828. Z kolei pomiędzy 5 i 8 grudnia 1851r. Kwisa wylała po nagłej odwilży. Woda zalała wszystkie przejścia do Ołdrzychowa, jak i położone nad rzeką ulice i domostwa. Powódź ponownie odnotowano w roku 1854. Dnia 21 i 22 sierpnia doszła do miasta fala kulminacyjna zalewając ponownie dolną część Nowogrodźca. W Ołdrzychowie utonęła córka jednego z chłopów. 2 sierpnia 1858r. po długiej suszy przez dwa dni padał rzęsisty deszcz, który spowodował powódź. Wysoki stan wody utrzymywał się przez pięć dni. Katastrofa była tym większa, iż przedtem panowała susza, która zniszczyła część upraw. Mieszkańcy nadkwiskich miast i osiedli, tym razem usiłowali zmniejszyć straty informując się wzajemnie o nadchodzącym kataklizmie. Były okresy kiedy wody brakowało. Od kwietnia do listopada 1865r. brak było prawie zupełnie opadów deszczu. Taka sytuacja spowodowała znaczny spadek stanu wód. Jesienią można było przejść Kwisę w wielu miejscach suchą stopą. Kolejna wielka powódź przyszła na początku sierpnia 1888r. Deszcz padał trzy dni, a 3 sierpnia fala kulminacyjna doszła do Nowogrodźca. Poziom dorównał temu z 1803r. Woda zerwała wtedy w połowie co postawiony most. Ponownie zalane zostały leżące w pradolinie rzeki domostwa. Nurtem płynęły całe domy, wozy, drzewa i rozmaite przedmioty, które znalazły się w wodzie. W lipcu 1897r. przyszła najbardziej katastrofalna powódź w XIX wieku, która zmiotła drogowy most na Kwisie w kierunku Zebrzydowej. Stan wody przekroczył wtedy aż o 5,40 m dopuszczalny poziom i był wyższy o 60 cm niż w 1888r. Fala kulminacyjna przeszła przez Nowogrodziec dnia 30 lipca. Na szczęście tym razem o nadejściu fali przekazywano sobie wiadomość z miasta do miasta. Sumę strat w Nowogrodźcu obliczono na ponad 32000 marek. Była to i tak mała kwota w porównaniu z miastami w górnym nurcie. Dla miasta Gryfowa obliczono je na 89150 marek, w tym wynikłe ze zniszczenia mostów i pól wyniosły 82300 marek, straty Wlenia nad Bobrem wyniosły 125000 marek, Bolesławca 42426 marek, Mirska 33000 marek, okolic Mirska 189000 marek. Aby uchronić miasta i wsie przed kolejnymi wylewami na początku wieku XX na Bobrze i Kwisie rozpoczęto wznoszenie zapór i zbiorników wodnych. W 1905r. oddano do użytku zaporę w Leśnej na Kwisie wybudowaną kosztem 3,25 mln marek i zatrzymującą 15 mln kubikometrów wody. Dla porównania zapora w Pilchowicach została oddana 16 listopada 1912r. i kosztowała 8,6 mln marek przy pojemności zbiornika, dochodzącej do 50 mln kubikometrów.

Opracowano na podstawie książki M. Olczaka i Z. Abramowicza Nowogrodziec, dzieje miasta i okolic do roku 1945, Warszawa 2000

       kwisa parzyce
      

 

   Kwisa z lotu ptaka w Parzycach

 
kwisa nowogrodziec 
 
kwisa z lotu ptaka -wiadukt
 

 Kwisa z lotu ptaka w Nowogrodźcu

 

pont